Góry Złote + Masyw Śnieżnika + Góry Bardzkie
2021, grudzień
Udało się! Mimo narastającej czwartej covidowej fali i wprowadzanych obostrzeń, udało się zamówić pokoiki w zamku i wyjechać na świąteczny wypad. Wiadomo, że świątecznie to znaczy z rodzinką i wielkiego chodzenia nie będzie, ale po listopadowych infekcjach (i biorąc pod uwagę ich skutki) każde zetknięcie z górami było dla mnie na wagę złota.
Przyjechaliśmy w krajobraz niemalże bezśnieżny a na drugi dzień to wrażenie niestety jeszcze się pogłębiło. Co to ma być?! To jest grudzień?😡
To chyba Nadworna, ta górka po prawej, a śniegu tak zwane "echo":
Dla nas to pierwsze podejście po choróbsku. Pikawa wali szybciej niż zwykle, nie jest dobrze. Ale potem mi się wyrównuje i mimo, że gorzej niż miesiąc temu, jakoś mi się idzie.
Kilkadziesiąt metrów do szczytu i ciągle słyszę: "daleko jeszcze?". No nie, już zaraz będziemy.
Czarna Góra /1204/, pozostała dwójka nie zdążyła na fotkę.
Bałbym się jechać gdzieś dalej, drogi były cały czas w trakcie odśnieżania i posypywania a i tak było ślisko. Pojechaliśmy zatem tylko kilka kilometrów, lecz z duszą na ramieniu (np na zjeździe uślizgnął mi się solidnie przód auta) do Lądka-Zdroju. Wzgórze Świętojerskie /465/:Tak sobie pochodziliśmy po mroźnym i zaśnieżonym miasteczku i wpadliśmy na kawę do Grawerta, w którym kilka lat wstecz spędzaliśmy święta i wróciliśmy do "naszego" zamku.
Przełęcz Kłodzka /483/:
Wieża na Kłodzkiej Górze /757/ przydała się tego dnia wybitnie:
Karkonosze i Góry Wałbrzyskie
Warto było trochę zmarznąć bo widoki były przednie a ja jeszcze na tej wieży nie byłem.
Strome podejście na Podzamecką Kopę obnażyło bezlitośnie braki kondycyjne...Na szczęście dalej już jest lepiej, na Grodzisko i Jelenią Kopę weszliśmy nie umierając na serce.
Wieża na Kłodzkiej Górze /757/ przydała się tego dnia wybitnie:
Śnieżnik z widoczną już wieżą
Góry StołoweKarkonosze i Góry Wałbrzyskie
Warto było trochę zmarznąć bo widoki były przednie a ja jeszcze na tej wieży nie byłem.