2007, maj
Polskie Tatry Zachodnie.
Zaczynamy Doliną Kościeliską, tyle już razy widzianą. Tym razem po sprawnym przejściu i wizycie w schronisku wychodzimy na Przełęcz Iwaniacką i ciach, na stok Ornaku.
Ponieważ robi się późno, rozbijamy się w pięknych okolicznościach przyrody.
Nasz główny cel na dziś troszkę się chowa:
Po spakowaniu podchodzimy dalej i wyżej:
Aż wreszcie można się cieszyć, Bystra /2248/
Kontynuujemy marsz grzbietem. Widać pięknie prezentującą się grupę Czerwonych Wierchów.
I niziutki z tej perspektywy Ornaczek.
Kamienista /2121/.
Przez trawers Smreczyńskiego Wierchu i Tomanowy Wierch Polski schodzimy na Tomanową Przełęcz /1686/.
Wodę uzyskujemy z Tomanowych Stawków poniżej przełęczy.
Na trzeci dzień planujemy wejście na Ciemniak przez Stoły.
Niestety, wybraliśmy się dość późno i zalegający w żlebach śnieg zdążył rozmięknąć i ze względów bezpieczeństwa obchodzimy Stoły i Rzędy szlakiem przez Twardy Upłaz.
Szlachetne zerwy Krzesanicy:
Idziemy przez kolejne Czerwone - Małołączniak i Kopę Kondracką.
Następnie oczywiście Suche i Goryczkowe Czuby. Trzeba uważnie przechodzić przez zalegający na szlaku śnieg.
Na Kasprowym Wierchu spotykamy żebraka.
Trochę już zmęczeni schodzimy do Doliny Gąsienicowej i do schroniska na nocleg.
W schronisku wiadomo, piwka, wygłupy itp.
Następnego dnia zakończyliśmy wycieczkę schodząc do Kuźnic przez Dolinę Jaworzynki.
(zdjęcia Piotra)